Legia wygrała z GKS-em dodał: maaarcin | źródło: LigaPolska.pl | 24.09.2011 19:50
Jakub Wawrzyniak | fot. ASInfo
Obie drużyny przystępowały do tego spotkania w trudnej dla siebie sytuacji. W związku z innymi rozstrzygnięciami w tej kolejce, GKS Bełchatów spadł na ostatnie miejsce w tabeli. Z kolei Legia nie mogła sobie pozwolić na kolejną porażkę, bowiem podopieczni Macieja Skorży nie zdobyli ani jednego punktu w dwóch ostatnich meczach.
W pierwszych minutach meczu groźnie atakowali goście. Najpierw obok słupka zza pola karnego uderzał Wolski, a w siódmej minucie świetnej okazji nie wykorzystał Ljuboja, który miał przed sobą praktycznie tylko Sapelę, ale w ostatniej chwili został zablokowany wślizgiem przez Lacicia. GKS mógł odpowiedzieć dwie minuty później, ale nieatakowany przez nikogo Fonfara fatalnie przestrzelił z kilkunastu metrów.
W dwunastej minucie swoją okazję miał także Radović, ale z osiemnastu metrów posłał piłkę tuż obok bramki. W kolejnych minutach gra się nieco wyrównała, ale groźniejsze akcje wyprowadzali podopieczni Macieja Skorży. Bramkarze obu zespołów nie mieli jednak poważniejszych okazji do interwencji.
Dopiero w 36. minucie bardzo groźnie z rzutu wolnego z boku boiska uderzał Ljuboja. Zmierzającą w okienko bramki piłkę odbił Sapela. Trzy minuty później ponownie było gorąco pod bramką GKS-u. Najpierw strzał Wolskiego obronił bramkarza, a następnie dobitkę Jędrzejczyka świetnie zablokował Popek. Tuż przed przerwą nad bramą z dystansu uderzał jeszcze Borysiuk.
Siedem minut po przerwie świetną okazję do uzyskania prowadzenia mieli gospodarze. Po podaniu Buzały bardzo groźnie uderzał Marcin Żewłakow, ale świetnie interweniował Kuciak. Legia odpowiedziała w 58. minucie. Wówczas mocno uderzał Radović, ale Sapela końcówkami palców sparował piłkę na słupek.
W 69. minucie Legia mogła mówić o dużym szczęściu. Znów przed stratą bramki uratował ją Kuciak, który instynktownie odbił piłkę po strzale Marcina Żewłakowa i rykoszecie. Dziesięć minut później goście zdołali wyjść na prowadzenie. Po dośrodkowaniu Rybusa z rzutu wolnego, do piłki w polu karnym dopadł Wawrzyniak i strzałem głową nie dał szans Sapeli.
Trzy minuty później było już 2:0 dla Legii. Tym razem po szybkiej akcji w dobrej sytuacji znalazł się Rybus, ale zdecydował się jeszcze na odegranie do nadbiegającego Radovicia, który spokojnie trafił do pustej bramki. W ostatnich minutach goście spokojnie kontrolowali wydarzenia na boisku i wynik nie uległ już zmianie.
GKS Bełchatów - Legia Warszawa 0:2 (0:0)
0:1 Wawrzyniak 79'
0:2 Radović 82'
Pełna statystyka meczu
Rozgrywki
Kluby
Piłkarze
Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:








