Dawid Plizga dla LigaPolska.pl: Znam swoje miejsce w szeregu dodał: pmamczak | źródło: własne | 14.03.2011 16:47

Dawid Plizga w bieżącym sezonie jest motorem napędowym Zagłębia Lubin. Jego świetną postawę w meczach ligowych zauważył już Franciszek Smuda, który dwukrotnie powoływał go do narodowej kadry. Po niedzielnym meczu ligowym z Polonią Warszawa (1:0) z Plizgą rozmawiał nasz korespondent.

Przemysław Mamczak (LigaPolska.pl): Zwycięstwo z Polonią było chyba jak najbardziej zasłużone?

Dawid Plizga (Zagłębie Lubin): - Tak. Myślę, że zarówno w pierwszej, jak i w drugiej połowie mieliśmy przewagę. Zwłaszcza w pierwszej części prowadziliśmy grę od 1. do 45. minuty. Szkoda, że strzeliliśmy tylko jedną bramkę. To było wszystko takie na styk, bo jeden gol to nie jest duża różnica. Mimo wszystko cieszymy się z tego zwycięstwa.

Rzeczywiście, byliście bardzo nieskuteczni...

- Mieliśmy tyle okazji, co przez całą zeszłą rundę. Jakoś tak się złożyło. Nie ważne, że byliśmy nieskuteczni. Ważne, że strzeliliśmy jednego gola więcej od przeciwnika.

Patrząc na przebieg spotkania wydawało się, że wypunktujecie przeciwnika. Czego zabrakło, by tak się stało?

- Zabrakło wszystkiego. Sebastian Przyrowski bardzo dobrze bronił, a my byliśmy nieskuteczni. Brak nam było koncentracji. Murawa też nie pozwalała na jakieś mierzone strzały, ale ważne, że strzeliliśmy tą jedną bramkę, która przesądziła o zwycięstwie.

W jak dużej mierze po porażce 1:5 z Górnikiem Zabrze na waszą przemianę wpłynął nowy trener?

- Ciężko powiedzieć. Na boisku nie myśli się o tym, kto jest na ławce i kto nas prowadzi. Wychodząc na boisko gramy zawsze o zwycięstwo.

A jak po tych kilku dniach oceniłbyś współpracę z trenerem Urbanem?

- Na razie mieliśmy tylko dwa treningi z trenerem Urbanem, więc ciężko mi to w jakiś sposób ocenić. W porównaniu z poprzednimi meczami do pierwszej jedenastki weszli jedynie Costa i Traore. W kadrze jest 28 zawodników i prezentują oni jakiś poziom. W końcu są w kadrze Zagłębia. Trener ma w czym wybierać.

W minionym tygodniu selekcjoner reprezentacji Polski Franciszek Smuda rozsyłał powołania na najbliższe mecze towarzyskie z Litwą i z Grecją. Jesteś trochę rozczarowany brakiem swojego nazwiska na liście?

- Nie, absolutnie nie. Znam swoje miejsce w szeregu. Na to jeszcze poczekam. Zawodnicy, którzy są powołani, prezentują wysoki poziom. Jeśli nie równy, to lepszy ode mnie.

z Lubina - Przemysław Mamczak


drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Mamy przyjemność poinformować o wydaniu książki: „Barca. Za kulisami najlepszej drużyny ...

czytaj