Radosław Majewski dla Anglia.goal.pl: Cel? Premier League dodał: pmamczak | źródło: własne | 14.03.2011 08:00
Najpopularniejsze artykuły
- Najlepszy młody piłkarz Ekstraklasy
- City mistrzem Anglii, QPR się utrzymało!
- La Sexta: Piszczek na liście Realu
- Borussia z podwójną koroną!
- City mistrzem Anglii, United w szoku!
- AS: Real negocjuje transfer Piszczka
- Mistrz niepokonany w lidze!
- LE: Drugi triumf Atletico!
- Cios Montpellier w końcówce, La Paillade prawie ...
- Barcelona remisuje z Betisem!

Przemysław Mamczak (Anglia.goal.pl): W Nottingham grasz już od ponad półtora roku. Jak czujesz się w drużynie?
Radosław Majewski (Nottingham Forest): - Najcięższe były przede wszystkim pierwsze miesiące. Nowe otoczenie, bariera językowa, obyczaje, klimat szatni. Cieszę się, że mam to już za sobą. Teraz po prostu żyję każdym kolejnym dniem.
Wyjeżdżając z Polski nie znałeś języka angielskiego. Jak obecnie wygląda ta kwestia?
- Kiedy przyjechałem do Anglii została mi przydzielona pomoc. Miałem swoją nauczycielkę, do której mam do dzisiaj kontakt. Jak wiadomo - człowiek uczy się całe życie.
Masz dopiero 24 lata. To chyba idealny wiek, by trafić do Premier League i spróbować swoich sił na najwyższym poziomie?
- Myślę, że każdy ambitny zawodnik chce grać w jednej z silniejszych lig świata. Ja też mam takie ambicje.
A są jakieś oferty? Słychać o jakimś zainteresowaniu?
- Żaden zawodnik nie mówi nigdy oficjalnie o jakichkolwiek przenosinach do innego klubu w trakcie rozgrywek. A zapytaniami raczej nie zaprzątam sobie głowy.
Nie posiadasz "angielskich" warunków fizycznych, a mimo to przebiłeś się na Wyspach. Jaka jest twoja recepta na sukces?
- Pracuję nad innymi walorami - nad poruszaniem, techniką, wytrzymałością fizyczną i tylko na nich się skupiam. Jak wiadomo, w walce fizycznej nie mam czego szukać, a na moje nieszczęście w Championship niektóre mecze polegają tylko na walce fizycznej.
Trener Davies po ostatniej czerwonej kartce był na ciebie bardzo zły? W mediach zapowiedział, że zostaniesz surowo ukarany...
- Zostałem ukarany według regulaminu klubowego. Trener był wściekły, ale na moje szczęście chłopaki zdołali ten mecz zremisować. Wszystko się rozeszło, a ja za swoją naiwność musiałem pauzować przez trzy mecze. Dla mnie to była największa kara.
O Radku Majewskim i kadrze można by napisać książkę... Jak, patrząc z perspektywy samego zainteresowanego, wygląda aktualnie twój status w drużynie narodowej?
- (śmiech) Nie mam pojęcia. Za kadencji trenera Smudy nie za wiele zagrałem, więc przypomnieć o sobie mogę mu tylko swoją postawą w klubie, bramkami i asystami.
Brak powołań od Franciszka Smudy dla piłkarza regularnie grającego na zapleczu angielskiej ekstraklasy jest chyba totalnie niezrozumiały? A może podpadłeś jakoś naszemu selekcjonerowi?
- Trener ma swoją koncepcję zespołu. Mogę mu się jedynie "narzucać" swoją postawą na boisku, by o mnie nie zapomniał.
Masz jakiś kontakt z Tomkiem Cywką? On, jeśli chodzi o kadrę, jest w podobnej do ciebie sytuacji...
- Z Tomkiem możliwość rozmawiania miałem tylko raz, przy okazji naszego meczu ze sobą. Przepraszam, dwa razy. Przecież był jeszcze rewanż.
A z kim spośród zawodników Forest zakumulowałeś się najbardziej?
- Ogólnie z wszystkimi chłopakami mam raczej dobry kontakt. Wychodzimy czasami razem, ale zazwyczaj mamy tak dużo spotkań ze sobą, że już nie ma się ochoty patrzyć na te same twarze poza treningami (śmiech). Oczywiście żartuję.
W Polonii Warszawa rządzi charyzmatyczny Józef Wojciechowski. Gdyby pojawiła się oferta powrotu do "Czarnych Koszul", skusiłbyś się na nią?
- Nie wiem czy charyzmatyczny prezes widziałby mnie w swojej drużynie, a nie chce mi się zastanawiać nad tym co by było hipotetycznie. Nie w tym momencie.
Jakie są twoje cele i plany na najbliższy czas?
- Oczywiście Premier League. To jest najbliżej określony cel.
Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:








